Hierarcha zauważył, że „zarówno biskupi jak i wierni muszą być posłuszni Magisterium Kościoła, tj. nauczaniu Chrystusa przekazywanemu przez następcę św. Piotra, czyli papieża oraz biskupów, którzy pozostają z nim w jedności”. Dodał, że „gdy pasterze są posłuszni Magisterium, wierni swoim obowiązkom, to wówczas z pewnością rośnie posłuszeństwo wśród członków stada i postępują oni z Chrystusem drogą do zbawienia. Jeśli zaś pasterz nie jest posłuszny, wówczas w stadzie powstaje zamieszanie i łatwo o błąd”.
Abp Burke, który jest również członkiem Kongregacji Biskupów stwierdził, że najtragiczniejszym przykładem odstąpienia od wiary – także ze strony niektórych biskupów – była odpowiedź na encyklikę „Humanae Vitae” Pawła VI, opublikowaną 25 lipca 1968 r. Zamieszanie, które wówczas wynikło doprowadziło wielu katolików do popełnienia i trwania w grzechu.
Encyklika „Humanae Vitae” ostro potępia stosowanie antykoncepcji. Po jej opublikowaniu wielu wiernych, księży i biskupów, którzy byli przekonani, że Kościół zmieni swoje nauczanie w kwestii sztucznych środków zapobiegania ciąży, nie zaakceptowało jej treści.
Hierarcha ostro skrytykował polityków, którzy nazywają się katolikami, a dopuszczają się poważnych grzechów, popierając ustawy legalizujące tzw. małżeństwa jednopłciowe, aborcję, eutanazję. – Uważamy za katolików samozwańczych te osoby, które np. utrzymują i popierają prawo kobiety do uśmiercenia dziecka w swoim łonie, czy przyznają takie samo prawo dwóm osobom tej samej płci do zawarcia związku, jakie państwo przyznaje mężczyźnie i kobiecie wstępującym w związek małżeński. Osoby takie nie mogą być katolikami i zachowywać się w ten sposób publicznie – zauważył hierarcha watykański.
– Jeżeli dana osoba publicznie wypowiadała się i współpracowała w poważnych aktach grzesznych, wprowadzając tym samym wielu w błąd w fundamentalnych kwestiach dot. poszanowania dla życia ludzkiego, integralności małżeństwa oraz rodziny, to jej pokuta za te czyny musi również być publiczna – dodał.
Hierarcha odniósł się także do skandali z udziałem duchownych, podkreślając, że nie można ich w żadnym wypadku lekceważyć, gdyż osoby takie wprowadzają ogromne zamieszanie wśród wiernych i podkopują jedność Kościoła. Jego zdaniem, zawsze trzeba być wiernym prawdzie moralnej, a gdy dojdzie do zła w łonie Kościoła, tym bardziej trzeba podjąć zdecydowane działania, by je szybko naprawić i nie powodować zgorszenia.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

