W ubiegłym tygodniu dzięki akcjom rządowym w dwóch różnych państwach Ameryki Łacińskiej uniemożliwiono przeprowadzenie dwóch aborcji – informuje LifeSiteNews.com.
W Argentynie sędzia wydał wyrok uniemożliwiający matce upośledzonej psychicznie córki, której nazwiska nie podano, uzyskanie pozwolenia na zabicie jej dziecka. Dziewiętnastolatka podobno została zgwałcona przez osobę bliską rodzinie i nie rozumie w pełni swego położenia. Gdy matka odkryła, że córka jest w ciąży, zabrała ją do miejscowego szpitala i zażądała wykonania aborcji.
W Argentynie, aby uśmiercić dziecko nienarodzone, trzeba uzyskać zgodę sądu. Sprawę rozpatrywała sędzina stanu Parana – Claudia Salomon. Gdy obrońca Maria Marcela Piterson złożyła wniosek o zakaz wykonania aborcji z racji obrony "praw nienarodzonego dziecka" mającego udział w tej sprawie, sędzina orzekła na jej korzyść. Salomon wydała Szpitalowi Położnictwa San Roque nakaz anulowania planów przeprowadzenia aborcji.
W Nikaragui anonimowa dziesięciolatka, nazwana przez media "Evitą", zaszła w ciążę ze swoim poszukiwanym przez policję krewnym. Dziewczynka jest w 27 tygodniu ciąży i dla poprawienia jej warunków została przeniesiona z dzielnicy Bluefields do stolicy kraju Managui. Znajduje się pod opieką Ministerstwa Zdrowia.
Komisja lekarska, która zbadała "Evitę" stwierdziła, że aborcja w 27 tygodniu ciąży stanowiłaby ryzyko dla życia dziewczynki, ale mimo to proaborcyjne nikaraguańskie feministki domagają się, by uśmiercić nienarodzone dziecko. Mayra Siles z proaborcyjnego "Women’s Network Against Violence" (Sieć kobiet przeciwko przemocy) oskarżyła nawet rząd o "porwanie dziewczynki".
"Sieć kobiet" utraciła swą wiarygodność w Nikaragui, gdy ostatnio okazało się, że dziewczynka znana jako "Rosita", dla której organizacja wywalczyła aborcję w 2003 roku została prawdopodobnie zgwałcona przez swego ojczyma, a aborcja uniemożliwiła jego schwytanie przez kilka następnych lat. "Rosita" ostatnio znów zaszła w ciążę, a jej ojczym, który przyznał się do ojcostwa drugiego dziecka znajduje się obecnie w areszcie policyjnym.
Wszystkie aborcje bezpośrednie w Nikaragui, wedle ustanowionego w 2006 roku prawa, są nielegalne, choć medyczne zabiegi w celu obrony życia matki zagrożonego ciążą są uznane za zgodne z prawem. Organizacje proaborcyjne w kraju i za granicą prowadzą nieustanną kampanię w celu zmiany ustawy.
(źródło: LifeSiteNews.com)

