Jeden z najbardziej doświadczonych generałów amerykańskiego wywiadu wyraził ostatnio frustrację z powodu braku zdecydowanej interwencji Kościoła katolickiego i innych grup wyznaniowych w walce o zakaz służby w armii jawnych homoseksualistów.
Gen. Jerry Boykin jest jednym z najbardziej doświadczonych dowódców służb specjalnych Stanów Zjednoczonych. Kierował m.in. akcją amerykańskich żołnierzy w misji przedstawionej w hollywoodzkiej produkcji „Helikopter w ogniu”. Odbierał także kapitulację dyktatora Panamy Manuela Noriegi w 1989 r. Gen. Boykin, podczas spotkania liderów ruchów pro-rodzinnych w Waszyngtonie, wyraził swoją frustrację z powodu braku reakcji chrześcijańskich związków wyznaniowych na, skuteczne niestety, próby zniesienia zakazu służby sodomitów w armii. – Gdzie były kościoły, gdy toczono walkę o zniesienie polityki „Don’t Ask, Don’t Tell”? – pytał oficer.
Według Boykina, „nikt w tym kraju nie podjął większej walki” przeciwko legalizacji homoseksualizmu w armii niż szef Family Research Council, Tony Perkins, który sam jest byłym żołnierzem piechoty morskiej. On wraz z innym senatorem i weteranem Johnem McCainem organizowali akcje przeciwko zniesieniu zakazu służby w wojsku jawnych sodomitów.
Boykin krytykował Kościół katolicki za brak reakcji. Mówił, że jedynie kapelani wojskowi i kilku znaczących hierarchów Kościoła w Ameryce odezwało się publicznie przeciwko kampanii prezydenta Baracka Obamy, który podjął w ubiegłym roku walkę w Kongresie o uchylenie zakazu.
Oficer przypomniał, że hierarchowie nie wykorzystali oświadczenia Watykanu, który w 1992 r. wsparł zakaz otwartego homoseksualizmu w armii. Dodawał, że Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych milczała w sprawie starań o uchylenie tego zakazu, pozostawiając sprawę jego obrony wyłącznie na barkach abp Timothy Broglio.
Generał wspomniał także, że gdy w grudniu ub. roku w Waszyngtonie zapytano kardynała Donalda Wuerla, dlaczego Kościół nie podjął walki, hierarcha miał rzekomo odrzec, że „nie ma zbyt konkretnego stanowiska Kościoła katolickiego w tej sprawie”.
Boykin, były zastępca podsekretarza obrony ds. wywiadu, powiedział swoim konserwatywnym słuchaczom, że „chrześcijanie muszą walczyć jak potężna armia, mają być solą i światłem”.
Dowódca amerykański stwierdził ponadto, że „dziś Kościół stracił autorytet moralny. Kościół oddał swoje uprawnienia ACLU, CODEPINK i MoveOn.org. To oni dziś mają realny wpływ”.
Weteran wojenny przestrzegał także przed tym, co stało się w Europie. Mówił, że Ameryka będzie stawała się tak samo bezbożna, jak stary kontynent, jeśli utraci tożsamość, opierającą się na judeo-chrześcijańskich zasadach.
– Europa jest bezpowrotnie utracona. Ludzie! To samo może się stać z Ameryką, jeśli nadal będziecie spać, jeśli Kościół się nie obudzi! Kościół musi wrócić do podstaw… Ewangelii Jezusa Chrystusa – przekonywał.
Źródło: LifeSiteNes.com, AS

