Sąd apelacyjny w stanie Ohio uznał, że ekspozycja, znajdująca się na sali sądowej sądu okręgowego, zawierająca Dziesięć Przykazań Bożych wraz z komentarzami, potępiającymi relatywizm moralny, narusza konstytucję USA.
Sąd apelacyjny uznał, że sędzia sądu okręgowego w stanie Ohio, James DeWeese narusza pierwszą poprawkę do konstytucji i łamie prawa osób, które znajdują się w sali sądowej. Sędzia zamieścił ekspozycję, zawierającą Dziesięć Przykazań Bożych, a także własne komentarze na temat relatywizmu moralnego oraz właściwego postępowania sądowego.
Sędzia DeWeese napisał m.in., że: „W Stanach Zjednoczonych istnieje konflikt pomiędzy szalejącymi filozofiami prawnymi a moralnymi. Ten konflikt istnieje pomiędzy moralnym relatywizmem a moralnym absolutyzmem.” Plakat z taką treścią zawisł na sali sądowej w 2006 r. Dalej czytamy.: „Coraz bardziej zmierzamy w kierunku moralnego relatywizmu. Wszystkie prawa regulują kwestie moralności. Pytanie tylko, o jaką moralność chodzi? Skoro moralność opiera się na wierze, nie ma czegoś takiego jak neutralność religijna w prawie lub moralności. Ostatecznie istnieją tylko dwie perspektywy: albo Bóg jest ostatecznym autorytetem i uznajemy jego niezmienne standardy zachowania, albo człowiek jest ostatecznym autorytetem i uznajemy normy zachowania zmieniające się według upodobań jednostek lub społeczeństwa.
Sąd apelacyjny postanowił nie uznać tłumaczenia sędziego DeWeese zapewniającego, iż nie chciał narzucać swoich przekonań religijnych, a jedynie wyrazić pogląd na temat dwóch zwalczających się filozofii prawnych. Jego tłumaczenia uznano za „zawstydzające”.
Sędzia DeWeese znany jest z umieszczania plakatów, propagujących idee niezmiennego prawa naturalnego. W 2000 r. sąd apelacyjny zmusił go do usunięcia ekspozycji Dziesięciu Przykazań Bożych, którą – jak tłumaczył – umieścił, aby wyrazić przekonanie, że prawo pochodzi zarówno od Boga, jak i człowieka, jednak ostatecznym autorytetem jest Bóg.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

