28-letni blogger z Arabii Saudyjskiej, osadzony w areszcie za przejście na chrześcijaństwo, wyszedł na wolność. Saleh Hamoud Al-Amri nie może jednak wyjeżdżać za granicę i udzielać wywiadów.
Tak łagodne orzeczenie kary dla niego wywołało zdziwienie obserwatorów sytuacji w Arabii Saudyjskiej. Zwrócili oni uwagę, że zgodnie z literą obowiązującego islamskiego prawa szariatu Hamoud Al-Amri mógł być skazany nawet na śmierć.
Młody chrześcijanin został zatrzymany przez policję religijną, czyli „komitet rozwijania cnót i przezwyciężania grzechu” 13 stycznia za to, że w swoim blogu napisał, że porzuca islam i przechodzi na chrześcijaństwo. Jednocześnie skrytykował wymiar sprawiedliwości w Arabii Saudyjskiej i wymienił kilka przypadków łamania praw człowieka.
Jak twierdzi konwertyta, jego uwolnienie spowodowane było naciskami ze strony „Arabskiej Sieci Informacyjnej o łamaniu praw człowieka”. Siedziba tej organizacji mieści się w Kairze. Po zatrzymaniu Hamouda Al-Amrisa władze początkowo zablokowały jego blog, ale od 5 lutego ponownie go udostępniły.
Hamoud Al-Amri był w przeszłości już dwukrotnie zatrzymywany. W 2004 r. przebywał w więzieniu dziewięć miesięcy, a w 2008 r. – miesiąc.
Źródło: KAI

