Członek administracji prezydent Argentyny Cristiny Fernandez de Kirchner wysłał list do przedstawicieli Izby Deputowanych, nalegając by parlament zalegalizował aborcję oraz tzw. „małżeństwa homoseksualne” – informuje portal LifeSiteNews.com.
List został wysłany przez Jose Lubertino, szefa Narodowego Instytutu Przeciw Dyskryminacji, Ksenofobii i Rasizmowi (INADI), podległego rządowi.
„W związku z dyskryminacją ze względu na płeć, według INADI istotne byłoby rozważenie tych kwestii i związanych z nimi ustaw” – czytamy w liście. W tym celu zaproponowano umieszczenie ich w porządku obrad zaplanowanym na ten rok w Izbie Deputowanych.
Libertino wyszczególnił 13 kwestii, którymi powinien zająć się parlament, pośród których znalazły się m.in. „legalizacja i poszerzenie przypadków dopuszczalności przerwania ciąży”, „regulacja niekaralnej aborcji”, „małżeństwa pomiędzy osobami tej samej płci” i prawo stanowiące o tzw. tożsamości płciowej.
Chociaż obecna prezydent Maria Fernandez de Kirchner, wywodząca się z peronistycznej Partii Sprawiedliwości, opisuje siebie jako zwolenniczkę ochrony życia, to już na kilka dni przed wyborami, które odbyły się w ubiegłym roku wyrażała się dwuznacznie na ten temat.
Jeszcze w kilka miesięcy po wyborach prezydent Argentyny uchyliła ustawę proaborcyjną, w której aborcję traktowano jako „kwestię zdrowia publicznego” a nie przestępstwo.
Jednak ostatnie działania szefa INADI wskazują na to, że wcześniejsze posunięcia, mające chronić życie podyktowane były chęcią pozyskania przychylności Kościoła katolickiego.
Wiadomo powszechnie, że administracja Nestora Kirchnera, poprzedniego prezydenta Argentyny i męża obecnej prezydent, była nastawiona proaborcyjnie. Były minister zdrowia Gines Gonzalez Garcia wprost opowiadał się za powszechnym stosowaniem pigułki poronnej „dzień po”. Organizował on również transport dla kobiet chcących dokonać aborcji dzieci niedorozwiniętych umysłowo, kiedy miejscowi lekarze odmawiali tego ze względu na sumienie.
O zmianie polityki aborcyjnej w kraju może świadczyć także to, że 12 marca Izba Deputowanych prawie jednomyślnie ratyfikowała tzw. Deklarację Pekińską, dokument ONZ podpisany w 1995 r., w którym aborcja traktowana jest jako prawo człowieka.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

