Władze Australii uznały za bezprawną reklamę telewizyjną, która propagowała eutanazję. Była to pierwsza od ponad 10 lat próba wyemitowania reklamy zachęcającej do wspomaganego samobójstwa, które jest na tym kontynencie zakazane – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Reklama ukazuje mężczyznę, który zastanawia się nad swoim życiem w obliczu śmiertelnej choroby, jaka go dotknęła – informuje dziennik. – Wybrałem małżeństwo z Tiną i posiadanie dwojga dzieci. Wybrałem jazdę fordem. To, czego nie wybrałem, to bycie śmiertelnie chorym. Nie wybrałem też śmierci głodowej, ponieważ jedzenie jest dla mnie jak połykanie stalowych ostrzy. I z całą pewnością nie wybrałem tego, żeby moja rodzina patrzyła, jak przez to przechodzę. Dokonałem już ostatecznego wyboru. Teraz potrzebuję, by wysłuchał mnie rząd – mówi bohater reklamy.
Australijscy urzędnicy orzekli, że w ten sposób promuje się samobójstwo, a to jest niezgodne z krajowym prawem, i nakazali zakończenie emisji reklamy. Za tym "dziełem" stoi zarabiająca krocie na promocji zabijania ludzi chorych i starszych organizacja Exit International, która już zapowiedziała podjęcie wszelkich kroków, które doprowadzą do przywrócenia reklamy na antenę telewizyjną.
Źródło: „Nasz Dziennik”

