Rządząca w Australii Partia Pracy (ALP) podtrzymała swój sprzeciw wobec wprowadzenia przepisów, które dawałyby homoseksualistom prawo do zawierania "małżeństw". Podczas konferencji tego socjaldemokratycznego ugrupowania w Sydney delegaci zdecydowali, że nie będą legalizować jakichkolwiek związków osób tej samej płci.
Prokurator generalny Robert McClelland przypomniał, że jedną z obietnic przedwyborczych premiera Kevina Rudda było zachowanie i umocnienie tradycyjnego małżeństwa.
W proteście przeciwko stanowisku ALP w sobotę, 1 sierpnia, na ulicę Sydney wyszło około 2 tys. aktywistów homoseksualnych. Wielu nałożyło na siebie ślubne welony, parodiując ceremonię zawierania małżeństw. Do podobnych, choć mniejszych protestów doszło także w Melbourne i Brisbane.
Niektórzy działacze homoseksualni uważają, że na stanowisko premiera w tej sprawie ma wpływ metropolita Sydney kard. George Pell.
Rząd przyznającego się do chrześcijańskich korzeni Rudda zapowiada jednocześnie likwidację kolejnych przepisów dyskryminujących rzekomo homoseksualistów, m.in. podatkowych i ubezpieczeniowych.
Na terenie Australii związki partnerskie między osobami tej samej płci są legalne w stanach: Tasmania, Wiktoria i Australijskie Terytorium Stołeczne.
Źródło: KAI

