Episkopat Austrii w bezprecedensowo stanowczym i pełnym krytyki apelu poprosił Benedykta XVI oraz cały Watykan o większą ostrożność w podejmowaniu decyzji personalnych – informuje portal Interia.pl, cytując włoski dziennik „La Repubblica”.
Głównym powodem „złości” – twierdzi „La Repubblica” – jest mianowanie biskupem pomocniczym w Linzu uważanego za „homofoba” Gerharda Marię Wagnera, który wywołał w przeszłości liczne kontrowersje krytykując książki o Harrym Potterze i nazywając huragan Katrina karą za niemoralność Nowego Orleanu.
W liście do Watykanu austriaccy biskupi, którzy zebrali się na kryzysowej naradzie w związku z poważnymi podziałami i kontrowersjami, uznali, że zbyt wiele polemik i „bolesnych” konfliktów w Kościele „towarzyszy decyzjom personalnym Benedykta XVI”.
Ponadto skrytykowali rzekomy brak odpowiedniej komunikacji w Watykanie, w rezultacie czego – jak stwierdzili – decyzje te zapadają – czytamy na portalu interia.pl.
„Zanim papież podejmie definitywną decyzję, muszą być wiarygodne i całkowicie udowodnione podstawy, które uzasadnią jego wybór” – oświadczyli biskupi Austrii wzywając Watykan, by unikał „błędów przeszłości”. To aluzja do wielkich polemik w austriackim Kościele w latach 80., gdy Jan Paweł II mianował arcybiskupem Wiednia konserwatywnego kardynała Hansa Hermanna Groera, zmuszonego potem do ustąpienia z powodu skandalu seksualnego – informuje interia.pl.
Źródło: interia.pl
Austriaccy hierarchowie postawili się w roli recenzentów decyzji personalnych zarówno Jana Pawła II jak i Benedykta XVI, zapominając o tym, że sami zostali powołani na zajmowane urzędy w ten sam sposób, co jest oczywistą prerogatywą papieską.
Zamiast stawać w obronie papieża i nominowanego przez niego ks. Wagnera, którego największą „winą” była gorliwość duszpasterska i wierność nauczaniu Kościoła m. in. w kwestii homoseksualizmu, pozwalają sobie na publiczne połajanki w stosunku do Wikariusza Chrystusowego. Wszystko to dzieje się w sytuacji, w której nad Kościołem dopiero co przetoczyła się burza medialnej nagonki związanej z krytyką decyzji o cofnięciu ekskomuniki ciążącej na biskupach z Bractwa św. Piusa X.
Miejmy nadzieję, że posunięcie biskupów austriackich pozostanie jedynie przykrym incydentem w historii Kościoła, nie przyczyniając się do zachwiania jego hierarchicznej struktury.

