Belgowie boją się sąsiedztwa holenderskich sklepów z narkotykami

Siedem belgijskich gmin sąsiadujących z holenderskim Maastricht zdecydowało się na drodze sądowej uniemożliwić przeniesienie na przedmieścia miasta, tuż pod granicę belgijską, części tzw. coffee-shopów sprzedających legalnie miękkie narkotyki – poinformowała „Rzeczpospolita” powołując się na agencję Belgia.

Jak podaje dziennik, władze Maastricht chcą w ten sposób pozbyć się z centrum miasta obcokrajowców, którzy przyjeżdżają tam na jeden dzień wyłącznie w celu zakupu narkotyków. Przeniesienie sklepów pod granicę i budowa "narkotykowego bulwaru" budzi sprzeciw w Belgii, gdzie handel narkotykami jest zakazany, choć posiadanie małych ilości w praktyce tolerowane.

Szacuje się, że codziennie przyjeżdża tam 3-4 tysięcy obcokrajowców jedynie w celu zakupu narkotyków. 60 procent narkotykowych turystów pochodzi z Belgii, reszta – głównie z Niemiec i Francji.

Belgijskie władze – lokalne i centralne – boją się, że jeśli coffee-shopy staną bliżej granicy, to narkotyki będą jeszcze łatwiej dostępne dla młodych Belgów, a także, że teraz one, zamiast Holendrów, będą borykać się z problemami ze związaną z handlem narkotykami przestępczością – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Źródło: „Rzeczpospolita"

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).