W niedzielę mieszkańcy Boliwii przyjęli w głosowaniu powszechnym nową – jawnie proaborcyjną i prohomoseksualną – konstytucję, która zagraża autonomii rodziny i przyznaje znaczne uprawnienia władzy wykonawczej – informuje portal LifeSiteNews.com.
Chociaż oficjalne dane będą znane za tydzień, to jednak wstępne wyniki głosowania pokazują, że za przyjęciem nowej konstytucji opowiedziało się 60 proc. obywateli. Przeciw niej było 40 proc. mieszkańców – głównie prowincji zachodnich, tradycyjnie sprzeciwiających się rządom socjalistycznego prezydenta Evo Moralesa.
Konstytucja – aby mogła wejść w życie – wymaga przyjęcia wielu ustaw dodatkowych, a do tego potrzebna jest współpraca prezydenta z przedstawicielami kongresu, w którym znaczny udział ma opozycja. Morales ostrzegł, że jeśli kongres nie uchwali ustaw niezbędnych do wprowadzenia w życie nowej konstytucji, wówczas uczyni to on sam w formie dekretów i rozporządzeń.
Zdaniem analityków sceny politycznej w Boliwii może to doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego i do ponownej brutalizacji polityki, jak to miało miejsce w ub. roku, kiedy grożono śmiercią kongresmenom przeciwnym projektowi ustawy.
Nowa konstytucja została napisana pod dyktando lobby międzynarodowego, naciskającego na wprowadzenie w kraju niczym nieograniczonej aborcji oraz domagającego się zapewnienia wspólnocie LGBT (lesbijkom, gejom, biseksualistom i transseksualistom) licznych praw. Stąd w ustawie zasadniczej pojawiły się zapisy o tzw. „prawach seksualnych i reprodukcyjnych”. Konstytucja zapewnia obywatelom dostęp do antykoncepcji.
Ustawa zasadnicza zabrania dyskryminacji z powodu „orientacji seksualnej” i „tożsamości płciowej”. Nie będzie można np. zabronić pederastom adopcji dzieci, dostępu do szkół katolickich i innych instytucji pod groźbą grzywny oraz więzienia. Uznaje ona również prawo jednostki do zmiany płci zgodnie z własnym życzeniem.
Konstytucja ma jawnie świecki charakter. Nie zawiera oficjalnego uznania religii katolickiej, gdyż zdaniem Moralesa – inicjatora nowej konstytucji -katolicyzm zabrania poganizmu i kultu innych bożków, a on np. oprócz tego, że podziwia Chrystusa i uważa się za katolika wierzy także w Pachamamę, czyli boginię Ziemi.
Krytycy zwracają uwagę także na przepisy podważające prawa rodziców do decydowania o sposobie wychowania ich dzieci oraz na zapisy przyznające arbitralne uprawnienia rządowi centralnemu, który ma prawo sądzić swoich obywateli za „zdradę”. Winnym „zdrady” może być osoba, która np. działa przeciwko „jedności społeczeństwa”.
Jeszcze przed poddaniem ustawy zasadniczej pod głosowanie obywateli Morales chełpił się tym, że projekt nowej konstytucji spotkał się z uznaniem profesorów wielu uniwersytetów europejskich i amerykańskich, którzy uważają, że jest ona „najbardziej postępową konstytucją” na świecie.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

