– Najważniejszym polem walki o duszę Europy, czyli ostatecznie o człowieka, jest dzisiaj nasz kraj. Sygnały, jakie otrzymujemy wskazują, że nie zamierza się nam pozostawić tej wolności słowa i myślenia, jaką sobie wywalczyliśmy. Przypisuje się nam natomiast nieistniejące winy – stwierdził biskup pomocniczy poznański Zdzisław Fortuniak w niedzielę 9 września w podpoznańskich Tulcach, podczas Wielkiego Odpustu Narodzenia Najświętszej Marii Panny – informuje KAI.
W czasie sumy biskup podkreślił, że Polskę chce się pozbawić wolności słowa i myślenia. Hierarcha ubolewał, że "wszystko to, co dotąd było nienaruszalne, na przykład: rodzina, jako związek kobiety i mężczyzny, czy nieporównywalna wyższość godności osoby ludzkiej w stosunku do zwierząt, jest dziś podważane i kwestionowane", a "każda wyrazista i stanowcza postawa wywołuje oskarżenie o ksenofobię, czy homofobię".
Zdaniem pomocniczego biskupa archidiecezji poznańskiej, "spór o godność człowieka staje się dziś głównym kryterium podziałów politycznych, społecznych i obyczajowych".
– Tymczasem jeśli ktoś cały swój wysiłek poświęca na to, by wystrzegać się jakichkolwiek posądzeń ani nie może obronić własnych narodowych wartości i tradycji, ani nie przeciwstawi się pochodowi rewolucyjnych radykałów, prowadzących ostatecznie do zguby człowieka – przestrzegał bp Fortuniak.
Duchowny zaznaczył, że "współczesne demony wołają głosem różnych mediów, partii, ugrupowań, bywa, że i artystów", ale – jak podkreślił – "mimo tych krzyków, a nawet gróźb, trzeba głosić Ewangelię, trzeba ratować człowieka".
– Kościół musi być wśród ludzi, którzy zachłysnęli się wolnością od wszelkich zasad i stali się niewolnikami różnych zniewoleń. Choć należy się oczywiście liczyć z tym, że każde takie wystąpienie wywoła ataki – powiedział bp Fortuniak.
(źródło: KAI)

