– Sytuacja demograficzna Polski staje się dramatyczna, gdyż ledwie osiągamy równowagę pomiędzy liczbą zmarłych a nowonarodzonych, co wyraźnie wskazuje, że naród wszedł na drogę samobójstwa – stwierdził bp Ignacy Jeż w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Koszalinie podczas Mszy św., sprawowanej z okazji jubileuszu 150-lecia założenia zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.
Bp Jeż przybliżył sylwetkę założyciela zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, błogosławionego abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Mówił o własnym doświadczeniu z pobytu w obozie koncentracyjnym w Dachau. Jeden z więźniów chciał w obozie popełnić samobójstwo, ale odstąpił od tego ze względu na swoją rodzinę.
Biskup zauważył, że "bardzo wielką siłą jest rodzinna więź, której czasem nie doceniamy, a tymczasem ona jest u fundamentów naszego życia społecznego i kościelnego". Właśnie rodzinę wybrał ks. Feliński za wzór swojego zgromadzenia, uważając, że siostry tymi wartościami prowadzone i czerpiące z nich siłę, potrafią przezwyciężyć wszelkie trudności, na jakie napotkają w życiu.
Bp Jeż zauważył, że rodzina dziś przeżywa trudności na skutek gwałtownie zachodzących zmian społecznych. – Kryzys, o jakim tak szeroko mówią dziś politycy, spowodowany jest przyczynami ekonomicznymi i wielkimi zmianami kulturowymi, bo dziś wyżej ceni się rozrywkę, niż czas spędzony z rodziną – mówił bp Jeż.
– Ludzie chcą mieć więcej pieniędzy, nawet wtedy, gdy już zapewnili sobie dostatni byt. Wychowanie dzisiaj więcej niż dwójki dzieci wydaje się wielu młodym ludziom za trudnym zadaniem – stwierdził biskup-senior.
(źródła: KAI)

