Wyszydzanie patriotyzmu i podważanie należnego Polsce miejsca w Europie skrytykował w Święto Niepodległości w Poznaniu biskup Marek Jędraszewski podczas Mszy św. odprawionej w intencji Ojczyzny w kościele św. Marcina. – Pojawiło się kłamstwo na temat Ojczyzny i miłości do niej, bo tę miłość do Ojczyzny i patriotyzm okrzyknięto jako przejaw plemiennego zdziczenia, zamknięcia się, ksenofobii, nacjonalizmu i fanatyzmu. Patriotyzm okazał się czymś niegodnym Europejczyka i niezgodnym ze standardami tak zwanej oświeconej Europy – ubolewał bp Jędraszewski.
– Pojawiło się także kłamstwo na temat Polski i jej miejsca w Europie. Zamiast z dumą mówić o Matce Polsce, zaczyna się lansować obraz Polski, która powinna być brzydką i ubogą panną, która swoje miejsce i swoją godność może zawdzięczać tylko wtedy, jeśli siedzi cicho w kącie i milczy – dodał duchowny.
Biskup z oburzeniem mówił, iż "boleć muszą stwierdzenia, że racja stanu naszej Ojczyzny polega na tym, że wysocy przedstawiciele w różnych gremiach europejskich mają głosować w interesie przede wszystkim tych państw, które jeszcze nie tak dawno przelewały krew naszych synów i córek lub w interesie tych państw, za których nasi synowie przelewali krew, daremnie oczekując chociażby elementarnej sprawiedliwości, a symbolem tego daremnego oczekiwania i wiarołomstwa stała się Jałta".
– Dlaczego tak jest, że ci, którzy domagają się należytego miejsca dla Polski okrzyczani są jako ci, których Polska powinna się wstydzić? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.
Zdaniem bp. Jędraszewskiego, "rok 1989 nie położył do końca kresu wszystkim kłamstwom, bo pojawił się w najnowszych dziejach naszej Ojczyzny jeden ośrodek, który kreował się na niekwestionowany przez nikogo autorytet, w sposób jedynie słuszny decydujący o tym, co jest politycznie poprawne, a co nie".
– Okazało się, że mamy do czynienia z nowym podziałem na równych i równiejszych, bo ci równiejsi mają prawo w imię własnej wolności decydować o życiu tych, którzy są słabsi. Tak zwane prawo do aborcji i eutanazji dla wielu stało się lakmusowym papierkiem: czy mamy prawo ubiegać się o miejsce we współczesnej Europie, czy też nie – stwierdził bp Jędraszewski, którego słowa wierni nagrodzili długimi oklaskami.
"W rocznicę 11 Listopada pragnę przywołać zasługi Ekscelencji dla niepodległej Rzeczypospolitej i złożyć Księdzu Biskupowi wyrazy głębokiego szacunku i uznania. Proszę o przyjęcie serdecznych podziękowań za wszystko, co uczynił Ksiądz Biskup dla dobra naszej Ojczyzny, dla dzieła naszej wolności" – napisał Prezydent RP Lech Kaczyński w liście do ks. biskupa Jędraszewskiego, odczytanym na zakończenie Mszy św. przez wojewodę wielkopolskiego, Tadeusza Dziubę.
"W sposób szczególny pragnę podziękować za nieugięte, konsekwentne starania Ekscelencji służące odkrywaniu prawdy i pielęgnowaniu pamięci o polskiej historii, a zwłaszcza prawdy o Poznańskim Czerwcu 1956 roku" – podkreślił prezydent.
"Jest Ekscelencja jedną z wybitnych osobistości, które z odwagą i ofiarnością domagały się prawdy o Poznańskim Czerwcu. Przypomniał Ksiądz Biskup zwłaszcza o religijnym, duchowym wymiarze tamtego społecznego protestu" – dodał prezydent Lech Kaczyński.
Źródło: KAI

