Amerykański biskup Paul Loverde, ordynariusz diecezji Arlington w północnej Wirginii, podkreśla, że katolickie kliniki nie będą zabijać dzieci poczętych, nawet jeżeli ustawa o tzw. wolnym wyborze wejdzie w życie. Wprowadzenie tego prawa – m.in. legalizującego we wszystkich stanach aborcję – prezydent elekt Barack Obama uznaje za swoje priorytetowe zadanie – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Biskup oświadczył, że jest gotowy nawet pójść do więzienia, ale nie zgodzi się na zabijanie dzieci poczętych w katolickich klinikach i nie będzie ich zamykał. Żadna ustawa nie może zmuszać wszystkich świadczeniodawców opieki zdrowotnej do podejmowania działań, które wywołują ich religijny bądź moralny sprzeciw. Do nich należy przede wszystkim zabijanie dzieci poczętych – podkreślił hierarcha.
Zgodnie z proponowaną przez Obamę ustawą o tzw. wolnym wyborze, nie tylko mordowanie dzieci nienarodzonych stanie się legalne w całej Ameryce, bez względu na stanowe prawo, ale także z pieniędzy wszystkich podatników będzie ono finansowane i promowane, a lekarz nie będzie mógł odmówić wykonania aborcji ze względu na sprzeciw sumienia – czytamy „Naszym Dzienniku”.
Źródło: „Nasz Dziennik”

