Wilma Rousseff wskazana przez prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lulę Da Silva jako jego kandydatka w wyborach prezydenckich w 2010 roku opowiedziała się za legalizacją aborcji. W wywiadzie dla kobiecego pisma „Marie Clarin”, Rousseff pełniąca obecnie stanowisko szefa gabinetu prezydenta zapowiedziała, że jeśli wygra wybory, doprowadzi do liberalizacji prawa w tym zakresie.
– Aborcja nie jest łatwa dla żadnej kobiety. Wątpię aby ktokolwiek był zadowolony dokonując usunięcia dziecka. Mimo wszystko to nie może być powód, aby ona nie była legalna – stwierdziła minister Rousseff. Jej zdaniem „aborcja jest kwestią zdrowia publicznego”.
W wywiadzie kandydatka Partii Pracy do prezydenckiego urzędu powiedziała, że wierzy w Boga. – Jestem ochrzczona w Kościele katolickim, ale nie jestem praktykująca – dodała Rousseff.
Według ostatnich badań opinii publicznej na temat przyszłorocznych wyborów Rousseff jest daleko za kandydatem opozycji, obecnym gubernatorem Sao Paulo Jose Serrą.
90 procent mieszkańców Brazylii jest przeciw legalizacji aborcji.
Źródło: KAI

