Brazylijski Kościół skrytykował próby usunięcia z budynków publicznych symboli religijnych oraz nauki religii z programów szkolnych. Zdaniem przewodniczącego episkopatu (CNBB) abp Geraldo Lyrio Rocha działania takie są przestępstwem wymierzonym w tożsamość narodową.
– Odwoływanie się do świeckości państwa i do społeczeństwa pluralistycznego celem usunięcia wszystkich elementów wszczepionych w kulturę brazylijską jest przestępstwem – stwierdził 23 sierpnia abp Rocha w wypowiedzi dla agencji Brasil. Hierarcha odniósł się do dyskusji związanej ze skierowaniem w lipcu br. przez prokuratora federalnego w São Paulo wniosku o usunięcie z budynków publicznych symboli religijnych. – Większość obywateli Brazylii to katolicy a historia naszej ojczyzny jest silnie naznaczona obecnością religii – stwierdził metropolita Mariany.
Zwolennicy usunięcia symboli religijnych z miejsc publicznych powołują się na zawarty w konstytucji zapis o świeckości państwa. Twierdzą przy tym, że obecna sytuacja faworyzuje katolicyzm.
Nauczanie religii w szkołach przewidziane jest w konstytucji z 1988 roku. Podpisane w listopadzie ubiegłego roku porozumienie między rządem brazylijskim a Stolicą Apostolską jest obecnie przedmiotem debaty w parlamencie. Zakłada ono naukę religii katolickiej oraz innych wyznań. Abp Rocha nie zgadza się z opinią, że porozumienie uprzywilejowuje Kościół katolicki. Zaznaczył, że uzgodnienia w nim zawarte dotyczą także innych wyznań. Przypomniał, że nauka religii jest ważną częścią procesu edukacyjnego. – Pełna edukacja, obok innych aspektów życia ludzkiego, składa się również z nauki religii – stwierdził abp Rocha.
Według hierarchy fakt, iż Brazylia jest państwem świeckim nie oznacza że jest państwem antyreligijnym, czy ateistycznym. Obecność wiary w salach szkolnych jest zgodna z kulturalną formacją społeczeństwa brazylijskiego. – Państwo jest świeckie, jednak społeczeństwo nie jest obojętne religijnie. Uczniowie nie są ateistami – stwierdził przewodniczący episkopatu Brazylii.
Źródło: KAI

