Daria Chmielewska, była redaktor naczelną jednego z portali internetowych dla lesbijek i organizatorką feministycznych imprez. Zmarła 5 marca po ciężkiej chorobie nowotworowej. Jej homoseksualni przyjaciele zamówili w jej intencji Mszę św. w kościele pw. Św. Ojca Pio w Warszawie. Msza żałobna została odprawiona w piątek, 11 marca.
Obrońcy tradycyjnej rodziny i przeciwnicy dewiacji homoseksualnej, mając na uwadze liczne prowokacje środowiska homoseksualnego wobec Kościoła, poinformowali ks. Kuflikowskiego o niebezpieczeństwie profanacji.
„Podczas liturgii, w piątek, 11 marca o godz. 19:15 w kościele pw. św. Ojca Pio w Warszawie przy ul. Gen. Fieldorfa zgromadziła się grupa radykalnych działaczy organizacji homoseksualnych, w tym mężczyźni przebrani za kobiety. Podczas kazania, na którym ksiądz przypomniał naukę katolicką nt. grzechu homoseksualizmu, aktywiści homoseksualni krzyczeli i miotali wyzwiska pod adresem Księdza, zakłócając brutalnie nabożeństwo” – czytamy w mailu przesyłanym przez wiernych, którzy z wdzięcznością przyjęli postawę ks. proboszcza wobec otwartej emanacji homoseksualizmu.
„Mimo tak brutalnego i haniebnego ataku na sakralność Mszy, Ksiądz Proboszcz pomimo tego, że początkowo nie wiedział, jakie środowisko i za kogo zamówiło Mszę św., poinformowany przez wiernych telefonicznie o niebezpieczeństwie profanacji, w sposób godny podziwu ostrzegł zgromadzonych o grzeszności stosunków homoseksualnych i śmiało, chwalebnie i z wielkim spokojem przedstawił zgromadzonym naukę Kościoła Katolickiego nt. grzechu sodomii, czym skłonił aktywistów do manifestacyjnego opuszczenia świątyni” – napisali dalej obrońcy rodziny i katolickiej moralności.
Homoseksualni aktywiści z głębokim oburzeniem przyjęli słowa kapłana. Troskę o zbawienie ich dusz oraz wezwanie do nawrócenia i porzucenia grzechu odebrali jako atak na siebie. Środowisko homoseksualne, prawdopodobnie w odpowiedzi na akcję poparcia dla niezłomnej postawy księdza, zainicjowało własny protest, wsparty natychmiast przez media należące do koncernu Agory. Radio Tok.fm opisuje we właściwy sobie sposób całą sprawę informując o miejscu, w którym można złożyć podpis pod listem środowiska homoseksualnego do ks. Kuflikowskiego.
„Nasz niemy protest wyjścia w trakcie mszy z kościoła był początkiem sprzeciwu wobec polityki Kościoła, która zamiast zapraszać, kochać i rozmawiać, grzmi z ambony, strasząc i wykluczając. Wiele z nas po tym wieczorze upewniło się w przekonaniu, że Kościół nie ma niczego do zaoferowania dla nas, jako osób homoseksualnych – czytamy w liście homoseksualistów.
Źródło: Piotrskarga.pl, tokfm.pl

