Chrześcijańskie Centrum Prawnicze, które występowało w obronie kobiety poinformowało, że otrzymała ona inną, lepszą propozycję pracy w państwowej służbie zdrowia i ją przyjęła. Forrester jest zadowolona z przywrócenia ją do pracy. Powiedziała, że to zwycięstwo wolności wypowiedzi. – Aż trudno w to uwierzyć, że zawieszono mnie w obowiązkach, tylko z powodu wyrażenia własnej opinii. Powinno się mi umożliwić wypowiadanie własnej opinii bez strachu i zezwolić na działanie w dobrej wierze –stwierdziła.
Andrea Minichiello Williams, prawniczka z Chrześcijańskiego Centrum Prawniczego zauważa, że to kolejny przykład niepokojącej tendencji nietolerancji instytucji państwowych wobec zdeklarowanych chrześcijan. – Poziom nietolerancji w sferze publicznej, manifestujący się w coraz większym stopniu w sektorze zatrudnienia w sferze publicznej, jest głęboko niepokojący – podkreśliła. – Mamy nadzieję, że dzisiejsza decyzja Narodowego Funduszu Zdrowia pomoże odwrócić ten trend nietolerancji. Nikt przecież nie chce żyć w społeczeństwie, w którym ludzie tracą pracę, z powodu wyrażania swoich umiarkowanych opinii w prywatnej rozmowie.
Stwierdziła także, że dobrze znane badania potwierdzają, iż aborcja może być szkodliwa dla matek i dlatego powinno być zagwarantowane prawo wyrażania opinii na ten temat zarówno prywatnie, jak i publicznie.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

