Bulwersująca dewastacja krzyża na krakowskich Błoniach

W nocy z czwartku na piątek został zniszczony drewniany krzyż, który kilka godzin wcześniej stanął przy Papieskim Kamieniu na Błoniach w Krakowie. Dewastację krzyża zauważył w piątek o godz. 8.30, główny pomysłodawca i sponsor krzyża, działacz społeczny, Kazimierz Cholewa, który natychmiast powiadomił policję. Sprawcami okazali się pracownicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, którzy usunęli krzyż ok. godz. 4 rano.

Dębowy, 6,5-metrowy krzyż stanął na Błoniach 13 maja, w rocznicę zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II. W nocy krzyż został odcięty od podstawy. Sprawcy przecięli piłą do metalu łączące go śruby i wyrzucili całą konstrukcję za ogrodzenie. W sobotę miał być poświęcony, a w uroczystości miał wziąć udział ks. kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

Jestem głęboko wstrząśnięty prowokacyjnym aktem barbarzyństwa i profanacji, najświętszego dla nas symbolu wiary – oświadczył w apelu do mediów Stanisław Markowski, znany krakowski artysta fotografik.

Wydawało się, że wszystko jest w porządku. Kiedy zaczęły się ataki „Gazety Wyborczej” i naciski na kurię w Krakowie nagle zmieniono zdanie – mówi Stanisław Markowski portalowi PiotrSkarga.pl. Jak tłumaczy, uznano, że brakuje jakiejś jednej opinii lub czasu, żeby się coś uprawomocniło od strony architektonicznej czy budowlanej. – To oczywiście był pretekst – podkreśla artysta fotografik.

Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. – To jest naruszenie kodeksu karnego zagrożone karą więzienia. Nawet, gdyby okazało się że pan Cholewa czegoś nie dopełnił, to zawsze jest 48 godzin, żeby go wezwali i żeby coś uzupełnił – zaznacza Stanisław Markowski, dodając, że można było nawet odkręcić krzyż. – Zniszczono cudzą własność. Zwalono na ziemię, krzyż który już stał i czekał na poświęcenie. Czegoś takiego w Polsce nie było od czasu gdy ubecy zniszczyli krzyż katyński na Powązkach – podkreśla fotografik.

Portal Niezalezna.pl przypomina, że kilka tygodni temu zaczęła się medialna nagonka przeciwko inicjatywie postawienia krzyża. Ideę tę krytykowano w „Gazecie Wyborczej”. Tak gorliwie, że krakowscy urzędnicy znaleźli kruczek prawny. W dokumentacji zebranej przez Kazimierza Cholewę ponoć zabrakło jednej opinii – podaje Niezalezna.pl.

„Gazeta Wyborcza”, która utrzymuje, że krzyż jest „nielegalny”, poinformowała w piątek o jego demontażu rano, około godz. 4. przez inspektorów Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Powołując się na „nieoficjalne informacje”, lewicowy dziennik napisał, że „konstrukcja trzymająca krzyż nie ma dokumentacji, która potwierdzałaby jej wytrzymałość techniczną i bezpieczeństwo”.

Kazimierz Cholewa zaznacza, że uzyskał zezwolenia na obiekt „małej architektury”. Na podstawie tych samych przepisów, w krakowskim Parku Jordana ustawiono popiersia sławnych Polaków. Inicjator postawienia krzyża, podkreśla że doszło do dewastacji. – Krzyż został ścięty, zdewastowany, i wyrzucony za płot i tam przykryty czarną plandeką – podkreśla Cholewa.

Źródło: PiotrSkarga.pl, Niezalezna.pl, gazeta.pl, onet.pl

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).