Bundestag przegłosował wczoraj ustawę dopuszczającą badania preimplantacyjne na embrionach powstałych w wyniku sztucznego zapłodnienia. W praktyce oznacza to, że Niemcy stały się kolejnym krajem, gdzie prawo dopuści zabijanie dzieci poczętych metodą in vitro, jeśli powstanie podejrzenie, iż są obarczone chorobą genetyczną – czytamy na łamach „Naszego Dziennika”.
326 posłów zagłosowało za projektem, w którym dopuszcza się badania preimplantacyjne (PGD), jeżeli istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko odziedziczy ciężką chorobę lub gdy zaistnieje ryzyko śmierci, lub przedwczesnego porodu. Przepadła natomiast ustawa zakazująca badań PGD. W praktyce uchwała Bundestagu oznacza, że od tej pory lekarze będą mogli bezkarnie przeprowadzać badania preimplantacyjne i zabijać część ludzkich embrionów.
Diagnostyka preimplantacyjna, czyli swoista selekcja ludzkich embrionów, dozwolona jest jeszcze w Szwecji, we Włoszech, w Danii, Belgii, Holandii, we Francji, w Wielkiej Brytanii, a także w Hiszpanii. PGD jest metodą polegającą na przeprowadzaniu testów na embrionach, najczęściej w trzecim dniu ich życia i pobraniu z nich pojedynczej komórki, aby sprawdzić, czy zarodek jest zdrowy. W przypadku stwierdzenia choroby poczęte dziecko jest zabijane – lekarze mówią wtedy eufemistycznie, że "embrion ulega zniszczeniu".
Źródło: „Nasz Dziennik”

