Zmniejszenie liczby aborcji w Chinach będzie bardzo trudne – uważa Wu Shangchun, kierująca centrum badawczym w Krajowej Komisji ds. Ludności i Planowania Rodziny. Odniosła się ona do wyników badań opublikowanych na łamach gazety „China Daily”. W Państwie Środka oficjalnie zabija się 13 mln dzieci nienarodzonych rocznie, a średnia cena zabiegu przerywania ciąży to ok. 600 juanów, czyli równowartość 88 dolarów.
Zdaniem Wu, liczba aborcji jest znacznie wyższa. Oficjalne dane pochodzą z zarejestrowanych szpitali i klinik, tymczasem wiele aborcji przeprowadza się „na czarno”. Naukowiec poinformowała również, że rocznie sprzedaje się w Chinach 10 mln pigułek wczesnoporonnych.
Ważnym czynnikiem wpływającym na wysoką liczbę aborcji jest obowiązujące w niektórych regionach kraju prawo, które mówi, że rodzinie wolno mieć tylko jedno dziecko. Specjalne instytucje ds. regulacji ilości ludności zalecają więc obywatelom stosowanie środków antykoncepcyjnych. Usuwanie ciąży na tak szeroką skalę wiąże się także z kryzysem rodziny i niechęcią młodych ludzi do zawierania małżeństwa. Rządowe statystyki pokazują, że 62 proc. kobiet, które dokonują aborcji, ma od 20 do 29 lat. Większość z nich jest niezamężna.
W Chinach przychodzi na świat 20 mln dzieci rocznie.
Źródło: KAI

