Chiny finansują Afrykę

Pekin całkowicie sfinansował budowę 100-metrowego biurowca ze szkła i aluminium w Addis Abebie. Ten najwyższy budynek w stolicy Etiopii został wybudowany za chińskie pieniądze jako nowa siedziba Unii Afrykańskiej.

Budowa biurowca i położonego w bezpośrednim sąsiedztwie centrum konferencyjnego trwała ponad 2 lata. Większość materiałów sprowadzono z Chin,  większość z 1200 pracowników budowy to Chińczycy. Całość kosztowała 200 milionów dolarów, Etiopia nie poniosła z tytułu budowy żadnych kosztów. Ta wspaniała budowla to dowód naszych przyjaznych uczuć wobec mieszkańców Afryki i naszego poparcia dla rozwoju tego kontynentu – powiedział przedstawiciel chińskiego politbiura Jia Qinqlin, wręczając premierowi Etiopii symboliczny złoty klucz.

Portal ekonomia24.pl przypomina, że budowa może być symbolem chińskiej ekspansji ekonomicznej w Afryce. W 2008 roku na Czarnym Lądzie działało 1600 chińskich firm, a wymiana handlowa między Pekinem a krajami tego kontynentu w ciągu ostatniej dekady zwiększyła się sześciokrotnie, sięgając 120 miliardów dolarów rocznie. Z Afryki importowana jest 1/3 chińskich zapasów ropy, mimo iż kontynent skrywa tylko 10 proc. światowych zapasów tego surowca. Chiny sprowadzają też z Afryki inne surowce, przede wszystkim miedź, kobalt i rudę żelaza.

Chińczycy inwestują również w afrykańskie szkoły, szpitale i… pomoc zadłużonym krajom. Kilkudziesięciu z nich już umorzono długi. – Na Zachodzie chińska ofensywa budzi wiele kontrowersji. Ale z punktu widzenia Afryki Chiny to doskonały partner. Są gotowe robić interesy bez stawiania warunków, które wysuwają zachodnie organizacje i firmy. Dzięki temu Afryka szybciej się rozwija – powiedziała "Rzeczpospolitej" Sola Tayo, pochodząca z Nigerii ekspertka londyńskiego Chatham House.

Według niektórych ekspertów chińska ekspansja to nowy rodzaj kolonializmu. Azjaci w przeciwieństwie do europejskich partnerów handlowych krajów Afryki nie wywierają presji na respektowanie praw człowieka czy walkę z korupcją. Przeciwnie, Chińczycy bez rozterek moralnych sprzedają broń brutalnym reżimom, np. do Sudanu. – Pekin nie poucza innych. Jest tylko zainteresowany stworzeniem bezpiecznego środowiska dla swoich inwestycji – tłumaczy Sola Tayo.

 

Źródło: ekonomia24.pl 

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).