Gdyby nie fakt, że pomysły pochodzą od guru ekologów, długoletniego szefa Partii Zielonych i rządowego komisarza, można by uznać kontrowersyjne rady za koszmarny żart. Tym razem szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, Jonathon Porrit nawołuje, by wprowadzić limity na rodzenie dzieci. Wszystko po to, by ograniczyć produkcję CO2 do atmosfery – donosi serwis tvn24.pl. Guru zielonych uważa, że to właśnie kolejne miliony żyjących istot, stanowią poważne zagrożenie dla środowiska.
Skuteczne w walce z nadmiernym rozwojem ma być zahamowanie wzrostu ludzkiej populacji poprzez antykoncepcję i aborcję i, zdaniem Porrita, musi się to znaleźć w centrum współczesnej polityki – informuje tvn24.pl. – Dopuszczalne ma być dwoje dzieci – mówi Jonathon Porrit. Według przywódcy zielonych, pary, które mają większą liczbę dzieci są „nieodpowiedzialne” i stwarzają nadmierne obciążenie dla środowiska.
Szef komisji ds. ekologii zaznacza, iż należy dotować aborcję i antykoncepcję – nawet kosztem leczenia ciężkich chorób. Porrit uważa, że założenie to jest logiczne, gdyż brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się, jego zdaniem, do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.
Źródło: tvn24.pl

