– Zapis o prawach mniejszości homoseksualnych powinien się znaleźć w Konstytucji RFN – ogłosił Burmistrz Berlina Klaus Wowereit, podczas sobotniej Parady Równości w stolicy Niemiec. Lewicowy polityk sam przyznaje się do bycia homoseksualistą. „Der Spiegel” widzi w nim nawet kandydata na kanclerza – donosi „Rzeczpospolita”
Wowereit jest prominentym politykiem lewicowej SPD. Od siedmiu lat rządzi Berlinem w koalicji z postkomunistami. „Wpisał się już na listę czołowych pretendentów do schedy po Franku-Walterze Steinmeierze” – pisze o nim niemiecki tygodnik „Der Spiegel”, oceniając bardzo wysoko jego szanse na objęcie przywództwa SPD po przewidywanej klęsce wyborczej we wrześniowych wyborach parlamentarnych.
Tygodnik widzi Wowereita w roli przyszłego szefa SPD i potencjalnego kandydata na kanclerza za cztery lata. Podobnie jak „Spiegel”, mało kto daje jeszcze realne szanse szefowi MSZ Frankowi-Walterowi Steinmeierowi i kandydatowi SPD na kanclerza w konfrontacji z kanclerz Angelą Merkel – pisze „Rzeczpospolita”.
56-letni Wowereit nie kryje, że przyszłość SPD jako partii rządzącej na szczeblu federalnym widzi we współpracy z postkomunistami z Partii Lewicy. Obecne kierownictwo SPD nie chce o takim sojuszu słyszeć i skutecznie utrudnia Wowereitowi objęcie upragnionego stanowiska wiceprzewodniczącego SPD. – To się zmieni po wyborach – prorokuje „Spiegel”.
Źródło: „Rzeczpospolita”

