Posunięcia ministerstwa edukacji są jak najbardziej uzasadnione. Nie mamy do czynienia z żadną edukacją seksualną młodzieży, ale homoseksualną deprawacją młodzieży. Trzeba sobie zdawać sprawę, że akcje homoseksualnego lobby, takie jak rozdawanie dzieciom w szkołach ulotek propagujących zachowania homoseksualne, ma szerszy kontekst.
Rewolucja lewicowa ma rodowód w rewolucji sorbońskiej 1968 roku, była przekształceniem marksizmu. U Marksa walka klas miała znieść ucisk robotników przez burżuazję. W tej chwili mamy do czynienia z próbą przekształcenia społeczeństwa przez zmianę rodziny. Na celowniku dziś nie stoi własność czy stosunki pracy, ale instytucja rodziny. A cel jest zawsze ten sam – stworzenie utopijnego społeczeństwa, pozbawionego hierarchii, wszelkiego porządku i zasad. W praktyce oznacza to jednak zwykłą anarchię.
Cóż, kiedy celem utopistów jest budowanie raju na ziemi. Zamiar wprowadzenia ustawy zakazującej propagandy zachowań homoseksualnych w szkołach jest godny pochwały i należy mu przyklasnąć. Miejmy nadzieję, że wejdzie w życie.
Prawy.pl

