W związku z zamachem na koptyjską katedrę Al-Qiddissine w Aleksandrii egipska Prokuratura Generalna wszczęła dochodzenie przeciwko byłemu ministrowi spraw wewnętrznych, Habibowi el-Adly. Jest on podejrzany o współudział w zamachu z 31 grudnia. Na skutek eksplozji podłożonej bomby śmierć poniosły wówczas 24 osoby. O dochodzeniu prowadzonym przez prokuraturę poinformowało Stowarzyszenie ds. Narodów Zagrożonych (GfbV) 15 lutego w Getyndze powołując się na telewizję Al-Arabiya.
Według tej stacji brytyjscy dyplomaci i pracownicy tajnych służb informowali, że el-Adly sam zorganizował bojówkę terrorystyczną przeciwko koptom. Pragnął, aby po zamachach rząd prezydenta Mubaraka cieszył się opinią zbawcy islamizmu.
– Gdyby się potwierdziło to brzmiące niesłychanie podejrzenie, rzuciłoby to jeszcze gorsze światło na reżim Mubaraka – powiedział niemieckiej agencji katolickiej KNA referent ds. Afryki w GfbV Ulrich Delius. Przypomniał, że naoczni świadkowie krwawej masakry dziwili się, iż mimo powtarzających się pogróżek wobec chrześcijan, tuż przed nabożeństwem z udziałem dwóch tysięcy wiernych siły bezpieczeństwa wycofały sprzed kościoła wszystkich swoich funkcjonariuszy.
Egipskie ministerstwo spraw wewnętrznych wielokrotnie zmieniało wersje wydarzeń w Aleksandrii i szybko uznało za sprawców zagraniczną sieć terrorystyczną Al Kaidy. Kair przypisywał zamach „Armii Islamu” mającej swoją siedzibę w Strefie Gazy, ta jednak nie przyznała się do zarzucanego czynu.
Źródło: KAI

