Z relacji świadków wynika, że trzech uzbrojonych mężczyzn z jadącego samochodu ostrzelało na oślep wiernych wychodzących z kościoła pw. św. Jana w Nag Hamadi, 64 km na północ od Luksoru. Policji udało się już ustalić tożsamość szefa bojówki. Wśród rannych jest dwoje muzułmanów. Miejscowy biskup koptyjski, w minionych tygodniach otrzymał pogróżki.
Zdaniem służb bezpieczeństwa atak był odpowiedzią muzułmanów na rzekome przestępstwo, którego miał się dopuścić w listopadzie miejscowy chrześcijanin. Muzułmanie w odpowiedzi na te doniesienia zaczęli palić własność koptów i niszczyć należące do nich budynki.
Chrześcijanie stanowią około 10 proc. z 80 mln mieszkańców Egiptu. Zdecydowana większość ludności wyznaje islam. Często dochodzi do aktów przemocy wobec koptów. Ich przyczyną jest narastanie fundamentalizmu islamskiego, a z drugiej mają one podłoże w sporach o własność.
Na trudną sytuację miejscowych katolików obrządku koptyjskiego zwrócił uwagę, podczas październikowego Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Afryki, bp Kyrillos William z położonego niedaleko od miejsca zamieszek miasta Assiut. Wspólnota katolicka w Egipcie liczy zaledwie 300 tys. wiernych.
Źródło: KAI

