Kościół w Ekwadorze stanowczo skrytykował projekt nowej konstytucji, przygotowany przez lewicowy rząd. Jego sprzeciw budzi zwłaszcza niejasny zapis pośrednio legalizujący aborcję. Kontrowersyjnie brzmią także sformułowania konstytucyjne dotyczące rodziny, edukacji i wolności religijnej.
Krytyczne stanowisko ekwadorskich biskupów, wyrażone pod koniec lipca, przewodniczący episkopatu abp Antonio Arregui Yarza powtórzył podczas uroczystości zakończenia panamerykańskiego kongresu misyjnego w stołecznym Quito, 17 sierpnia. Podkreślił przy tym niebezpieczeństwo ideologii konsumizmu, która wdziera się w miejsce odpowiedzi na rzeczywiste problemy społeczeństwa.
Słowa przewodniczącego ekwadorskiego episkopatu wzburzyły zwolenników nowej konstytucji. Złożyli oni doniesienie do prokuratury o domniemanym naruszeniu przez hierarchę prawa międzynarodowego poprzez podjęcie działalności politycznej i zachęcanie do głosowania w referendum przeciw projektowi ustawy zasadniczej. Miałoby to łamać porozumienie między Ekwadorem a Stolicą Apostolską. Jak podkreślił w specjalnym oświadczeniu tamtejszy episkopat, Kościół ma prawo wypowiadać się w sprawie zasad moralnych, czego nie zabrania umowa konkordatowa z 1937 r.
Nowelizacja ustawy zasadniczej ma zostać poddana pod referendum 28 września.
Źródło: KAI

