W niedawnych wyborach parlamentarnych w Finlandii, eurosceptyczna partia Prawdziwi Finowie zajęła trzecie miejsce, wyprzedzając partię Centrum Finlandii, z której wywodzi się premier Mari Kiviniemi. Charyzmatyczny lider partii Prawdziwi Finowie, Timo Soini już zapowiedział zawetowanie pakietu pomocowego dla Portugalii i innych zagrożonych krajów ze strefy euro.
Według oficjalnych wyników, w wyborach parlamentarnych, które odbyły się 17 kwietnia br. wygrała liberalno-konserwatywna partia – Koalicja Narodowa, zdobywając 20,4 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła opozycyjna Fińska Partia Socjaldemokratyczna – 19,1 proc. Trzeci wynik – 19 proc. niespodziewanie uzyskała eurosceptyczna partia Prawdziwi Finowie. Frekwencja wyniosła ponad 70 proc.
Zdaniem obserwatorów, wyniki wyborów w Finlandii mogą mieć duże znaczenie dla całej Unii Europejskiej, dlatego, że Finlandia dużo wpłaca do unijnego budżetu.
Ugrupowanie Prawdziwi Finowie w przedwyborczych rankingach uzyskiwało poparcie od 15 do 20 procent. Przedstawiciele partii podkreślali, że nie zgodzą się na udział Finlandii w ratunkowym funduszu dla państw strefy euro, które popadły w kłopoty.
Dla stworzenia funduszu konieczne jest poparcie wszystkich krajów członkowskich. Brak zgody Finlandii może więc mieć poważne konsekwencje dla całej Unii.
Źródło: „The Economist”, AS

