Francuski minister pracy Xavier Bertrand ogłosił, że należy do loży masońskiej Wielkiego Wschodu Francji. Zaznaczył jednocześnie, że od swojego wejścia do rządu w 2004 r. wycofał się z działalności loży.
– Faktycznie przystąpiłem w 1995 r. do loży Wielkiego Wschodu Francji – powiedział minister w wywiadzie, który ukazał się wczoraj w tygodniku „L’Express”. Betrand stwierdził tam m.in., że w masonerii pociągnęła go „praca nad sobą, a także ideami innych”, którą to pracę umożliwia członkostwo w loży.
– Ze swej strony, nigdy nie zacząłbym mówić o tym, ale inni zrobili to za mnie – podkreślił minister. Przyznał jednocześnie, że nie podzielił się informacją o swojej przynależności do masonerii z prezydentem republiki.
Betrand wyznał, że od 2004 r. nie uczestniczył w żadnym zebraniu loży, choć jak zaznaczył "w tamtym roku dwukrotnie przemawiałem jako prelegent na spotkaniu". Pytany o wybór obediencji Wielkiego Wschodu, kojarzonej raczej z poglądami lewicowymi, podkreślił, że wybór nie był przypadkowy: – Wywodzę się z prawicy, jednak moje otwarcie na innych ludzi i ich idee doprowadziło mnie do Wielkiego Wschodu Francji.
Obecny minister pracy V Republiki zaznaczył, że w tym czasie był członkiem prawicowej partii RPR (Zgromadzenie na rzecz Republiki). – Nie był to więc wybór, który miał mi ułatwić karierę polityczną – tłumaczył.
Źródło: KAI

