Francuska tajna policja (RG) bije na alarm. Według jej raportów obserwuje się we Francji niebezpieczny, szybki wzrost wyznawców szatana. Terenem ich działania są cmentarze, symbolem – odwrócony krzyż i diabelska cyfra 6 – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Według danych policji od trzech lat sataniści są szczególnie aktywni i systematycznie powiększają swoje szeregi. W 2006 r. zanotowano 28 ataków na katolickie cmentarze i miejsca kultu. W roku ubiegłym było ich 27, a od początku 2008 r. doszło do 10 tego typu zdarzeń, zwłaszcza w regionach Loire i Bretanii – wylicza dziennik.
Satanizm cieszy się szczególnym powodzeniem wśród ludzi młodych. Fascynuje często już licealistów, stylizujących się na tzw. gothic (pomalowane twarze, czarny ubiór). Młodzi sataniści często wywodzą się z trudnych rodzin, w których już od dzieciństwa spotykają się z agresją. Ich światopogląd stanowi mieszankę satanizmu, nihilizmu i ideologii neofaszystowskiej.
W parlamencie francuskim powołano komisję, na czele której stanęli Jean-Frédéric Poisson i André Flajolet, deputowani z ramienia rządzącej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP), która ma zająć się tym problemem.
Jedną z głównych przyczyn szerzenia się satanizmu we Francji jest zlaicyzowanie francuskiego społeczeństwa. Najbardziej podatna na wpływy tej groźnej grupy jest młodzież, która często pozbawiona wzorców, szuka ich poprzez oddawanie się tego typu praktykom – podkreśla „Nasz Dziennik”.
Źródło „Nasz Dziennik”

