Projekt przewidywał, że „każda dorosła osoba będąca w zaawansowanej fazie nieuleczalnej choroby powodującej cierpienie fizyczne lub psychiczne, oceniane jako nie do zniesienia, może skorzystać z medycznej pomocy, by umrzeć szybko i bezboleśnie” – informuje „Rzeczpospolita”. Zanim rozpoczęła się debata nad tekstem, komisja, która wcześniej go przyjęła, zaakceptowała dwie poprawki, które pozbawiły go sensu. Wykreślono bowiem pierwszy artykuł mówiący o „prawie do śmierci”.
„Rzeczpospolita” zauważa, że zaskakująca wolta komisji to wynik ostrej debaty we francuskich mediach. Przeciwko legalizacji eutanazji wypowiedziało się wielu polityków, na czele z premierem Francois Fillonem. „Jestem przeciwny legalizacji eutanazji, nie jest ona zgodna z moją koncepcją poszanowania życia ludzkiego” – napisał Fillon na łamach gazety „Le Monde”. Wtórowali mu minister ds. europejskich Laurent Wauquiez oraz minister pracy Xavier Bertrand. Wątpliwości wyraziła także posłanka socjalistów i była kandydatka na prezydenta Francji Segolene Royal. – Nie widzę sensu takiego prawa – powiedziała.
Źródło: „Rzeczpospolita”

