Trzy francuskie stowarzyszenia walczące z „homofobią i na rzecz respektowania praw transseksualistów” – InterTrans, ORTrans i Ravad, wyraziły zadowolenie z decyzji rządu, zgodnie z którą transseksualizm nie będzie traktowany jako choroba. Według „Naszego Dziennika” organizacje te domagają się jednak od rządu „pójścia znacznie dalej”. Chodzi o to, by oficjalnych zmian płci dokonywano automatycznie na życzenie zainteresowanych.
„Nie możemy zadowolić się pierwszym krokiem zrobionym w stosunku do naszej wspólnoty na rzecz respektowania praw człowieka” – stwierdza komunikat InterTrans. Homoseksualne stowarzyszenia domagają się teraz, by władze jednoznacznie stwierdziły, że odchodzi się we Francji od obowiązku „siłowej” sterylizacji w przypadku żądania przez transseksualistów zmiany ich płci w dokumentach stanu cywilnego – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Transseksualiści uważają, że minister zdrowia Roseline Bachelot "nie ma prawa ograniczać się jedynie do sfery medycznej". Chcą, aby w przypadku próśb o zmianę płci w oficjalnych dokumentach sędziowie nie domagali się ekspertyz medycznych i psychiatrycznych, które zdaniem aktywistów stowarzyszeń homoseksualnych i transseksualnych są "nieużyteczne i stanowią dodatkową karę w i tak już trudnym przedsięwzięciu" – informuje gazeta.
Źródło: „Nasz Dziennik”

