Hiszpania: aborterzy się skarżą i grożą strajkami

Prywatne ośrodki aborcyjne, w których wykonuje się 97 proc. tych zbrodniczych „zabiegów” w Hiszpanii, rozważają zaprzestanie działalności. Informuje o tym dziennik „Rzeczpospolita” za hiszpańskim „El Pais”. – Wykonujemy pracę, której nikt nie chce się podjąć, a w dodatku traktują nas jak morderców – żalił się Santiago Barambia rzecznik ACAI, stowarzyszenia skupiającego 30 placówek uprawnionych do dokonywania aborcji.

Personel ośrodków aborcyjnych twierdzi, że po aresztowaniu w Barcelonie sześciu osób oskarżonych o dokonywanie aborcji z pogwałceniem prawa pod pręgierzem znalazły się wszystkie prywatne placówki.

Aborcji w Hiszpanii można dokonać, gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu matki, jest wynikiem gwałtu lub gdy płód jest zdeformowany. Mimo surowego prawa w zeszłym roku zarejestrowano w tym kraju 70 tys. aborcji, w tym prawie 22 tys. w Katalonii – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Dziennik informuje, że w szpitalach państwowych, które ściśle przestrzegają prawa, dokonuje się tylko trzech procent zabiegów. Prywatne ośrodki jako pretekst do uśmiercenia nienarodzonego dziecka wykorzystują m.in. rzekomo zły stan psychiczny przyszłej matki. Aborterzy współpracują z psychiatrami gotowymi wystawić na życzenie dokument stwierdzający depresję, skłonności samobójcze itp. Dzięki manipulowaniu wynikami USG, zaniżają także wiek, zabijając nawet 30-tygodniowe dzieci. W klinice Ginemedex w Barcelonie śledczy odkryli urządzenia służące do usuwania ciałek tak dużych dzieci. Były one połączone z systemem ścieków.

Źródło: „Rzeczpospolita”

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).