Istnieją wielorakie niekorzystne skutki uboczne stosowania przez kobiety tzw. pigułki „dzień po” – potwierdza w swym najnowszym raporcie Hiszpańska Agencja Lekarstw i Wyrobów Sanitarnych, podlegająca Ministerstwu Zdrowia. Ten środek wczesnoporonny, dopuszczony kilka miesięcy temu w Hiszpanii do użytku bez recepty, może wywoływać u kobiety – oczywiście poza śmiercią dziecka – m.in. zakrzepy, krwotoki, biegunki i nudności.
Z badań, przeprowadzonych przez Agencję, wynika, że najgroźniejszym następstwem zażywania pigułki przez kobiety są zakrzepy żylne, które z kolei mogą prowadzić do poważnych chorób układu krążenia i oddychania. Głównym zagrożeniem jest możliwość ścięcia się krwi w głębokich żyłach, co może nawet zablokować dopływ krwi do płuc.
Cztery miesiące temu w Hiszpanii zezwolono na stosowanie tego środka bez recepty. Ministerstwo Zdrowia zarządziło, że można go zażywać bez żadnych ograniczeń formalnych i sanitarnych. Po ujawnieniu raportu zaprzeczyło, jakoby pigułka „dzień po” miała niekorzystne skutki uboczne dla zdrowia kobiety.
Dokument Agencji podaje, że wśród 1379 kobiet przebadanych po zażyciu przez nie co najmniej jednej pigułki „dzień po”, u 426 (prawie 31%) stwierdzono krwotoki, 189 (13,7%) odczuwało nudności, 184 – zmęczenie, 183 – bóle podbrzusza, 142 – bóle głowy, a szereg innych kobiet skarżyło się na bóle piersi, biegunki, wymioty i zawroty głowy.
Wyniki badań przekazano Ministerstwu już 7 października ub.r., w 5 miesięcy po rządowej zapowiedzi zwolnienia pacjentek od istniejącego jeszcze wówczas w Hiszpanii obowiązku proszenia lekarza o wypisanie tego specyfiku.
Konsultowani w sprawie raportu eksperci-farmaceuci nie chcieli się odnieść do tego opracowania, gdyż – ich zdaniem – logika podpowiada, że oceny ewentualnego ryzyka związanego ze stosowaniem danego preparatu należy dokonywać przed zmianą formalnych zasad używania go, a nie potem.
Źródło: KAI

