Te dane potwierdzają przede wszystkim brak polityki prorodzinnej administracji publicznych – uważa Eduardo Hertfelder, dyrektor Hiszpańskiego Instytutu Rodziny. Obok Malty i Polski, Hiszpania jest krajem Unii Europejskiej, gdzie najmniej pomaga się rodzinie. Nie bez wpływu na taką sytuację pozostają także reformy antyrodzinne premiera Zapatero – podaje rozgłośnia watykańska.
Szybki spadek liczby zawartych małżeństw obserwuje się szczególnie w ostatnich ośmiu latach (2000-2008), najbardziej w Madrycie – wynika z danych Krajowego Urzędu Statystycznego.
Raport stwierdza także, że w 2008 r. Hiszpania miała największy przyrost naturalny w ciągu ostatnich 20 lat. Jednak 20,7 proc. nowo narodzonych to dzieci matek imigrantek (imigranci stanowią 12 proc. społeczeństwa).
Według danych Krajowego Instytutu Statystycznego w 2008 r. zawarto 196 613 związków małżeńskich, o 3,98 proc. mniej niż rok wcześniej. Przynajmniej jedna strona była cudzoziemcem w 37 497 zawartych związkach małżeńskich, pochodzącym głównie z Ameryki Łacińskiej. 44,4 proc. to małżeństwa między Hiszpanami i cudzoziemkami; 29,8 proc. – Hiszpanek z cudzoziemcami; 21,6 proc. – pomiędzy cudzoziemcami. W 2008 r. liczba urodzin (518 967) wzrosła o 5,37 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Liczba matek-imigrantek wynosi 107 475, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej.
I jedna z najnowszych pozycji statystycznych, która mogła pojawić się jedynie w postchrześcijańskiej Hiszpanii – związków pomiędzy osobami tej samej płci było 3 549 (2 299 pomiędzy mężczyznami, 1 250 pomiędzy kobietami), o ok. 10 proc. więcej niż wcześniej – informuje Radio Watykańskie.
Źródło: Radio Watykańskie

