Socjalistyczny premier Hiszpanii próbuje wykorzystać kryzys finansowy do montowania światowej koalicji antykapitalistycznej. Jose Zapatero zdradził, że zależy mu na udziale w szczycie G20 w Waszyngtonie z przyczyn „ideologicznych”. Wraz z szefami rządów Wielkiej Brytanii i Brazylii chce forsować gruntowną zmianę modelu finansowego – podaje rzeczpospolita.pl.
Według dziennika „El Pais”, na spotkaniu komitetu wykonawczego swej partii premier mówił, że nie wszyscy wystąpią na szczycie w Waszyngtonie „pod jedną flagą”. Niektórzy, tak jak on, są za głęboką zmianą modelu, podczas gdy innym wystarczy nowy „makijaż kapitalizmu”. Partyjni koledzy zachęcali go do lansowania „alternatywnej wizji wobec neokonserwatywnego modelu ideologicznego przeżywającego kryzys”.
Premier, który wciąż nie ma pewności, że pojedzie na szczyt, twierdzi, że jego opinię podzielają zaproszeni do Waszyngtonu brytyjski premier Gordon Brown i brazylijski prezydent Luis Inacio Lula da Silva. Brown faktycznie popiera starania Zapatero. Zaapelował o zaproszenie Hiszpanii do prezydenta George’a Busha, argumentując, że to ważny gospodarczo kraj, a jego premier „ma ciekawe pomysły”. Według „El Pais” Brown przyznaje, że „gorączkowe ograniczanie roli państwa się nie sprawdziło”, i nie kryje, że zależy mu na wzmocnieniu socjaldemokratycznej reprezentacji na szczycie w Waszyngtonie – informuje rzeczpospolita.pl.
Szczyt w Waszyngtonie planowany jest na 15 listopada.
Źródło: rzeczpospolita.pl

