Geje mogą ominąć procedurę adopcyjną i uzyskać prawa do ojcostwa. Państwo jest bezradne – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
Gazeta informuje, że na portalu Nasza-Klasa aktywista ruchu homoseksualnego Arkadiusz Karski zamieścił ogłoszenie, w którym nakłania kobiety w ciąży, nie chcące wychowywać dzieci, do zrzeczenia się praw rodzicielskich na jego rzecz.
„Nie jest do tego potrzebna procedura adopcyjna – wystarczy, że rubrykę »matka« pozostawisz pustą (lub też wypełnisz, ale jednocześnie podpiszesz dokument o zrzeczeniu się dziecka), a w rubryce »ojciec« podasz moje dane – pisze Karski – Przyjadę do szpitala, podpiszę papiery i zabiorę dziecko do siebie”.
Według kodeksu rodzinnego do uznania ojcostwa wystarczy, że „mężczyzna, od którego dziecko pochodzi, oświadczy przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, że jest ojcem dziecka” a matka dziecka potwierdzi prawdziwość tej deklaracji.
Wprawdzie zadeklarowanie nieprawdy w świetle prawa jest przestępstwem – w tym przypadku próbą wyłudzenia lub sfałszowania aktu notarialnego – jednak w praktyce udowodnienie jego popełnienia jest bardzo trudne. Urzędnik ma prawo zlecić badania DNA, w praktyce jednak zgodne oświadczenie matki i mężczyzny podającego się za ojca jest podstawą wypisania odpowiednich dokumentów.
Źródło: „Rzeczpospolita”

