Mediolański dziennik „Il Giornale”, należący do rodziny premiera Silvio Berlusconiego, krytykuje otwarcie Unię Europejską za reakcje na szwajcarskie referendum w sprawie budowy nowych minaretów, zarzucając jej, że przystąpiła do niszczenia tożsamości kulturowej krajów członkowskich. Zdaniem gazety świadczy o tym niezbicie również orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, nakazujące usunięcie krzyży z włoskich szkół.
„Włochy są na pierwszej linii ognia tego ataku” – podkreśla „Il Giornale”. Gorzkie słowa padają również pod adresem Kościoła, z którego strony – jak pisze autorka artykułu Ida Magli, „nie mamy żadnej pomocy, ponieważ część duchowieństwa dała się wciągnąć w plany wzajemnej równości”.
Na zakończenie swych uwag stwierdza ona: „Kościół nie omieszkał przyłączyć się do protestu instytucji europejskich przeciwko wynikom szwajcarskiego referendum. Także w tym przypadku nie warto dyskutować, bo nikogo nie przekonamy. Jezusa obronimy sami. Obronimy katedry, dzwonnice, chorał gregoriański, freski Giotta. Nie pierwszy raz przychodzi włoskim świeckim ratować Jezusa przed błędami kleru. Postąpimy tak, jak pierwsi ludowi kaznodzieje, postąpimy tak, jak Franciszek; wyjdziemy na ulice odrzucając światowe kompromisy, by powtarzać nauczanie Jezusa: »Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie«. Czyli tylko jedno słowo”.
W innym artykule dzisiejszego wydania „Il Giornale” jednoznacznie opowiada się za rozpisaniem i we Włoszech referendum w sprawie minaretów, wyrażając przekonanie, że jego rezultat będzie taki sam, jak w Szwajcarii.
Źródło: KAI

