Formą sprzeciwu wobec powszechnej w Indiach praktyki selektywnych aborcji i zabijania urodzonych już dziewczynek był obchodzony we wtorek Narodowy Dzień Dziewczynek. Stanowi on też próbę zmiany tamtejszej mentalności, w której narodziny dziecka płci żeńskiej widziane są, jako ciężar.
Dziennik "The Toronto Star", powołując się na badania prof. Prabhat Jha z Uniwersytetu Toronto, przypominał, że w Indiach na 1000 chłopców rodzi się 914 dziewczynek. W prawach hinduizmu zapisane jest, że nie można osiągnąć mokszy (wyzwolenia) jeśli nie posiada się syna, który przeprowadzi odpowiednie obrzędy pogrzebowe. Co więcej, wychowanie i wyposażenie córki jest w Indiach dużo trudniejsze niż w przypadku chłopca. Od 2001 roku w tym kraju zabija się średnio ponad 1600 nienarodzonych dziewczynek dziennie!
Źródło: KAI, fronda.pl

