Pomimo obaw święta Wielkanocne w indyjskim stanie Orisa, w którym w zeszłym roku doszło do antychrześcijańskich pogromów, przebiegły spokojnie. Zdaniem miejscowego duchowieństwa wierni w dalszym ciągu obawiają się jednak ataków ze strony hinduskich fundamentalistów – donosi internetowy serwis informacyjny Polskiego Radia.
Uroczystości Wielkiego Tygodnia przebiegły spokojnie zarówno w najbardziej narażonym na ataki radykałów dystrykcie Kandhamal, jak i w innych częściach Orisy.
Arcybiskup Rafael Cheenath, miejscowy ordynariusz zauważył w rozmowie z Polskim Radiem, iż chrześcijanie w Orisie obawiają się przemocy i dlatego nie chcą wracać do swych wiosek. Boją się nie tylko kolejnych ataków, ale także tego, że będą zmuszani do przyjęcia hinduizmu.
W dystrykcie Kandhamal nad bezpieczeństwem tych chrześcijan, którzy zdecydowali się powrócić do rodzinnych osad czuwa nadal kilka tysięcy funkcjonariuszy policji i oddziałów paramilitarnych. Mimo to w obozach dla uchodźców pozostaje ciągle około czterech tysięcy uciekinierów – informuje polskieradio.pl.
Źródło: polskieradio.pl

