We wschodnioindyjskim stanie Orisa zginął kolejny chrześcijanin – 19 lutego w lesie koło wioski Rudangia w powiecie Kandhamal znaleziono zwłoki 40-letniego Hrudayanandy Nayaka. Ustalono, że zmarł on dzień wcześniej.
Sajan George, przewodniczący Globalnej Rady Chrześcijan Indyjskich (GCIC), powiedział włoskiej agencji misyjnej AsiaNews, że Nayak towarzyszył swej siostrze idącej z Rundagia do odległego 5 km miasta Ghumusar Udayagiri. W drodze powrotnej zatrzymali go ekstremiści hinduscy. 19 lutego b.r., około godz. 16, tą samą drogą szło kilku chrześcijan z pobliskich wiosek i zauważyli w zaroślach ślady krwi i but. Wiedząc o zniknięciu Nayaka zawiadomili policję, która po przybyciu na miejsce po krótkich poszukiwaniach znalazła jego ciało w pobliskim lesie. Sajan George podkreślił, że na zwłokach zamordowanego widać było ślady brutalnego pobicia.
Rundagia znajduje się ok. 260 km od stolicy stanu – miasta Bhubaneśwar i zamieszkana jest w większości przez chrześcijan. W czasie prześladowań, jakich ekstremiści hinduscy dopuszczali się w tym stanie wobec nich między sierpniem w wrześniem ub.r., wioska była widownią licznych aktów przemocy, będąc przy tym przez cały ten czas oblężoną przez napastników.
30 września ponad 4 tys. fanatyków zaatakowało miejscowość, paląc domy i miejscowy kościół. Aby bronić mieszkańców, Centralne Rezerwy Sił Policyjnych wysłały na miejsce pluton funkcjonariuszy, przekształcając wioskę w oblężoną twierdzę, skąd chrześcijanie nie mogli wychodzić, w obawie się o własne życie. Mimo tych środków bezpieczeństwa, przejawy przemocy nie ustały a Hrudayananda Nayak jest trzecią ofiarą śmiertelną na tym obszarze od 30 października ub.r.
Źródło: KAI

