Biskup Rabban Al Qas wezwał premiera Iraku, by zaprowadził wreszcie pokój w Mosulu, gdzie w ostatnich tygodniach zabito 14 chrześcijan i skąd wypędzono ich już ponad 10 tys. Duchowny zaznaczył, że zachęcił go do tego apel Benedykta XVI do władz cywilnych i religijnych o podjęcie w tym kierunku zdecydowanych działań.
„To, co się obecnie dzieje jest owocem długiego milczenia irackiego premiera i jego rządu w Bagdadzie, niezdolnego do zatrzymania fali przemocy wobec chrześcijan” – napisał biskup diecezji Amadia i Erbil w oświadczeniu opublikowanym przez agencję AsiaNews. Dodał jednak, że nie można zapominać o odpowiedzialności sił amerykańskich i przedstawicieli ONZ, bo na ich oczach „terroryści zabijają, podkładają bomby pod domy i kościoły, wypędzają chrześcijan”.
Premier Nouri Kamel Mohammed Hassan al-Maliki oświadcza, że „za wszystko to odpowiedzialna jest Al-Kaida”, ale „teraz jego kolej, jako rządzącego, by przywrócić pokój, nie wyzbywając się odpowiedzialności wobec chrześcijan” – uważa biskup Al Qas. Zaapelował on również do świata muzułmańskiego, „by potępił to, co dzieje się w Mosulu, aby miłość i szacunek dla innych uczyniły ludzi bardziej szczęśliwymi, gdyż żyć będą w pokoju”.
Źródło: KAI

