W Mosulu, na północy Iraku zamordowano wczoraj kolejnego chrześcijanina. Ofiarą fundamentalistycznych napastników padł 25-letni Ziad Kamal – niepełnosprawny, żyjący z handlu. W sobotę, 4 października w innej części miasta zamordowano dwóch innych chrześcijan, również właścicieli sklepów. W opinii agencji AsiaNews terroryści chcą zmusić chrześcijan do zrezygnowania z wszelkiej działalności gospodarczej i opuszczenia tej części Iraku.
Sytuacja chrześcijan w Mosulu jest coraz trudniejsza. Uskarżają się oni na zapomnienie i brak reakcji ze strony opinii międzynarodowej, a także bierność władz w Bagdadzie. W ich opinii siły porządkowe są współodpowiedzialne za rzeź chrześcijan.
Przedwczoraj w stolicy odbyła się manifestacja, w której uczestniczył biskup pomocniczy Kościoła chaldejskiego, Shlemon Warduni. Jej uczestnicy żądali zapewnienia mniejszościom etnicznym i religijnym określonej kwoty miejsc w radach prowincjalnych. – Domagamy się, aby nie dyskryminowano wspólnoty chrześcijańskiej – stwierdził w wypowiedzi dla agencji Asianews biskup pomocniczy archidiecezji babilońskiej obrządku chaldejskiego.
Źródło: KAI

