W Iraku zamordowano kolejnych pięciu chrześcijan. Do zabójstw doszło między 31 marca i 4 kwietnia w Kirkuku, Bagdadzie i Mosulu. Informację tę potwierdził chaldejski metropolita Kirkuku abp Louis Sako.
Wyjaśnił on, że niekończąca się przemoc wobec chrześcijan skłania ich do opuszczania Iraku. Może to spowodować, że skończy się licząca 2 tys. lat historia chrześcijaństwa w tym kraju. Ponadto ucieczka chrześcijan zwiększa zagrożenie tych, którzy postanowili zostać.
Zdaniem abp. Sako zapowiadane wycofanie wojsk amerykańskich z Iraku „stworzy pustkę”, która może doprowadzić do „wojny domowej” i „podziału kraju”. Wyjaśnił, że „nie nastąpiło jeszcze prawdziwe pojednanie między grupami etnicznymi i religijnymi”, zaś „lokalne władze i policja nie są w stanie zapewnić porządku i kontroli w kraju”. Dlatego odejście wojsk USA może pociągnąć za sobą „wzmożenie przemocy”.
Źródło: KAI

