Irak: prześladowani chrześcijanie marzą o emigracji

Iraccy chrześcijanie żyją nadal w atmosferze paniki. Ofiarą zamachu, którego sprawcami byli najprawdopodobniej fundamentaliści islamscy padło w sobotę w Mosulu dwóch kolejnych chrześcijan 40-letni właściciel sklepu i 15-letni chłopiec.

Zdaniem agencji „Asianews” wśród chrześcijan mieszkujących w leżącym na północy kraju Mosulu panuje klimat paniki. Mają poczucie, że media milczą o masakrze, której stali się ofiarą, a ich miasto stało się symbolem ich tragedii.

Pomimo walki z terroryzmem nie widać oznak poprawy. W tym kontekście przypomniano, że w minionym roku zamordowano w Iraku 47 chrześcijan, z czego 13 w Mosulu. Ataki na chrześcijan kontynuowano w roku bieżącym. 13 marca br. nieopodal tego miasta znaleziono ciało uprowadzonego arcybiskupa obrządku chaldejskiego, Paulosa Faradża Rahho. Na przełomie sierpnia i września ofiarą fundamentalistów padli kolejni chrześcijanie.

Nic więc dziwnego, że największym marzeniem irackich chrześcijan stała się emigracja o czym ostatnio mówił łaciński arcybiskup Bagdadu abp Jean Benjamin Sleiman. Według posiadanych przez niego danych, od 2003 r. liczba chrześcijan w tym kraju zmalała z miliona do 400 tys.

Emigracja chrześcijan to zatem nie przypadek; zachęcają ich do tego sami muzułmanie. – Otwarcie cieszą się z tego, że na północy kraju z pomocą zagranicznych organizacji charytatywnych budujemy domy dla przesiedleńców z Bagdadu, bo wiedzą, że my i tak stąd kiedyś wyjedziemy. Choć większość nie ma realnych szans na wyjazd z Iraku, wszyscy o tym marzą – powiedział łaciński arcybiskup Bagdadu.

Źródło: KAI

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).