Amerykański dwutygodnik „National Catholic Reporter” donosi, że władze izraelskie podjęły starania, by ukrócić te praktyki. Doprowadziły one ostatnio do oficjalnego spotkania ministra spraw zagranicznych z przedstawicielami władz Jerozolimy oraz wyznawcami ortodoksyjnego odłamu judaizmu zwanego Haredi. Podczas tych rozmów wspominano o możliwych międzynarodowych reperkusjach spowodowanych takim zachowaniem w stosunku do chrześcijan.
Jednocześnie specjalne oświadczenie wydała ambasada Izraela przy Stolicy Apostolskiej. Potępia ona w nim nękanie chrześcijańskich duchownych i dołącza specjalny list wydany przez Beth Din Tzedek – najwyższy trybunał rabinacki ultraortodoksyjnej wspólnoty Haredi w Jerozolimie.
„Wzywamy wszystkich, którzy mogą zakończyć te wstydliwe incydenty przez perswazję, by jak najszybciej podjęli kroki w celu usunięcia niebezpieczeństw, tak by nasza wspólnota mogła żyć w pokoju” – napisano w liście, podkreślając, że tego typu czyny mogą spowodować „tragiczne konsekwencje dla wspólnoty”.
Również niektórzy z przywódców żydowskich wspólnot religijnych krytykowali ostatnio zachowanie niektórych studentów jesziwy, opluwających chrześcijańskich duchownych, chodzących w rejonie Starego Miasta w Jerozolimie. Ich zdaniem, takie zachowania może rodzić antysemityzm na świecie.
Źródło: KAI

