Na murze Klasztoru św. Krzyża w Jerozolimie pojawił się we wtorek napis po hebrajsku "Śmierć chrześcijanom". Klasztor ten został zbudowany w miejscu, gdzie według tradycji chrześcijańskiej, stało drzewo, z którego został sporządzony krzyż Chrystusa. Obecnie XI-wiecznym monasterem opiekują się duchowni greckiej Cerkwi prawosławnej.
– Jestem księdzem i wybaczam – mówi o ataku na świątynię o. Claudio z klasztoru. Wandale zniszczyli również zaparkowany na zewnątrz klasztoru samochód, na którym wielkimi literami namalowano po hebrajsku słowa „cena”.
Według agencji Reuters, może to świadczyć o tym, że za tymi aktami wandalizmu stoją uzbrojeni osadnicy żydowscy. To oni bowiem używają tego terminu, mówiąc o odwecie z ich strony, z którym spotka się każda próba ograniczania osadnictwa na Zachodnim Brzegu.
Do podobnych ataków, wymierzonych w meczety, palestyńskie domy, a nawet izraelskie instalacje wojskowe dochodzi na okupowanym Zachodnim Brzegu. Jednak, jak zauważa agencja, akty wandalizmu wobec miejsc świętych dla chrześcijan należą do rzadkości.
Źródło: reuters.com

