Zwolennicy legalizacji marihuany argumentowali, że nowe prawo pozwoli opodatkować producentów narkotyków, jak również skierować większe siły policji do walki z kartelami narkotykowymi.
Przeciwnicy jednak mówili, że legalizacja narkotyków wcale nie rozwiązuje problemu uzależnienia od nich, a gdyby przyjęto takie prawo śladem Kalifornii mogłyby pójść inne stany. Tak się stało w 1996 r., gdy Kalifornia zalegalizowała marihuanę dla celów medycznych. Za jej przykładem uczyniło podobnie 13 innych stanów.
To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy Kalifornii okazują się bardziej konserwatywni niż sami politycy. Kalifornijczycy, wbrew kampanii władz lokalnych, wypowiedzieli się już dwukrotnie przeciw legalizacji tzw. małżeństw homoseksualnych. Mimo to, władza sądownicza nie chce się pogodzić z ich wolą i stale podejmuje kroki, które mają unieważnić wyniki głosowania.
Źródło: Reuters, AS

